Zły

Architekt, który nie ma tej iskierki w oku podczas pracy wcale nie jest od razu przekreślony. On może mieć zły dzień lub w jego życiu prywatnym nie wiedzie się najlepiej. Wiele czynników ma na to wpływ. Nie możemy nikogo przecież skreślać. Często to praca jest miejscem, w którym widać, że coś jest nie tak z naszym życiem prywatnym. Zły architekt jednak nie ma problemów. On najzwyczajniej w świecie nie stara się podczas tworzenia takich planów. On także nie chce, aby inwestor był zadowolony. Liczą się tylko pieniądze. To nie o to chodzi w tej branży. Liczy się prestiż oraz to, jak wykonujemy dane plany i zadania. Nie ma na to innej rady. Gdy jednak nie wykonujemy takich zadań dobrze i profesjonalnie- inwestor automatycznie zmieni biuro architektoniczne, a my zyskamy złą opinię w branży. O to także trzeba dbać. Dlatego po kilku takich wpadkach już nikt nie zdecyduje się na projekt w danym biurze architektonicznym.To normalne, że wieści o braku kompetencji szybko się rozchodzą. Zwłaszcza w świecie architektury, która wymaga takiego profesjonalizmu i kompetencji.

(Comments are closed)